STRONA GŁÓWNA
Login:
Hasło:


Nowe konto
Jakie hasło
 
Witaj na stronie Klubu Morskiego Kapitana LOBO
X Lat SZKOŁY MORSKIEJ w Gdyni
Oceny: / 1
Aktualności - Jubileusze
Wpisał: Tomasz SOBIESZCZAŃSKI   
23.06.2009.

 Image

22 czerwca, pierwszego dnia lata i Dni Morza, na naszej historycznej fregacie „DAR POMORZA” spotkali się przedstawiciele naszego szkolnictwa morskiego, armatorzy, instytucje gospodarki morskiej, przedstawiciele rządu, parlamentu i morskiej administracji, nie zabrakło też  przedstawicieli organizacji i stowarzyszeń morskich, które edukację morską społeczeństwa polskiego mają w swoich statutach. Pokład zaszczyciła  Pierwsza Dama naszej Gospodarki Morskiej, minister, kpt.ż.w. Anna WYPYCH- NAMIOTKO. Innych nie wymieniam, gdyż lista znakomitości byłaby zbyt długa.  Okazją do tego spotkania  była okrągła X-ta rocznica powstania  SZKOŁY MORSKIEJ w Gdyni, która znakomicie uzupełniła nasze szkolnictwo morskie na wysokim poziomie. Były przemówienia, życzenia, okolicznościowe medale i piękne pamiątki. Jestem przekonany, że jeszcze nie jedną dziesiątkę będziemy świętować.

ImageW latach dziewięćdziesiątych, gdy w Polsce, w wyniku transformacji ustrojowej, zaistniały warunki dla przedsiębiorczości i ciekawych inicjatyw, kiedy edukacja społeczeństwa przestała być państwowym monopolem, zaczęło powstawać wiele uczelni i szkół zawodowych odpowiadających na zapotrzebowanie rynku.
Jednym z bardzo chłonnych rynków edukacyjnych był segment kształcenia stosownych kadr morskich i to nie tylko na poziomie akademickim, ale przede wszystkim na poziomie zawodowym, profesjonalnym, dostosowanym do aktualnego stanu technicznego i technologicznego nowoczesnych statków.
Armatorzy różnych krajów stawiali coraz wyższe wymagania, co do kwalifikacji i posiadania różnego typu certyfikatów specjalistycznych, tak przez zwykłych marynarzy jak i oficerów. Uzupełnianie wiedzy przez zatrudnionych w różnych krajach marynarzy i oficerów stało się bezwzględną koniecznością i wymogiem chwili.
Działające w Polsce wyższe uczelnie morskie nie były w stanie podołać zapotrzebowaniu na dokształcanie istniejących już kadr oficerskich, na które było i jest olbrzymie zapotrzebowanie na światowym, morskim rynku pracy.
Na Wybrzeżu powstało w tym czasie sporo różnego rodzaju ośrodków szkolenia morskiego, które szybko, choć nie w wystarczającym stopniu i nie zawsze na odpowiednim poziomie, wypełniły tą lukę.
W segmencie tym znalazła się również firma  „M&N” założona przez byłych pracowników gdyńskiej wyższej morskiej uczelni, panów Krzysztofa Michnala i Alfreda Naskręta, którzy w roku 1993 postanowili sprawdzić się na niwie prywatnej działalności na rynku edukacyjnym.
Rynek był niezwykle trudny i nie pozbawiony, nie zawsze uczciwej, konkurencji. Kłopoty z polską biurokracją, często nieprzychylnością, a nawet wrogością i lokalizacją Firmy, omal nie doprowadziły do rezygnacji z rozpoczętego dzieła.
Z olbrzymią determinacją, wbrew sceptykom i nieprzychylnym przedsięwzięciu ludziom, firma „M&N”, po wielu transformacjach - łączeniach i rozpadach, zmianie wspólników, nazw i lokalizacji, która była najważniejszym elementem istnienia właściwego ośrodka szkolnictwa morskiego, dotrwała do końca ubiegłego stulecia.
ImagePlanowane wejście Polski do Unii Europejskiej i konieczność dostosowania naszych przepisów, także związanych z żeglugą, do przepisów unijnych, okazało się korzystne dla edukacyjnego rynku szkolnictwa morskiego. Ratyfikowanie przez Polskę wielu konwencji związanych z żeglugą, a szczególnie konwencji dotyczących wykształcenia i kwalifikacji zawodowych marynarzy i oficerów (Konwencja STCW) umożliwiło, adekwatne do przepisów, określenie miejsca na rynku edukacyjnym szkół zawodowych, kształcących profesjonalistów morskich, zgodnie z wymogami Unii Europejskiej i oczekiwaniami armatorów.
Momentem zwrotnym dla inicjatywy panów Alfreda Naskreta, Krzysztofa Michnala i Zbigniewa Byczyńskiego, który dołączył do dwójki, jako trzeci wspólnik, było zakupienie nowoczesnego symulatora wizualnego mostka, podnoszącego znacznie możliwości i standardy szkolenia, a przede wszystkim umiejscowienie ośrodka szkolenia w jednym budynku, początkowo w CWM ZHP i w końcu w dzisiejszym budynku, który wydzierżawił Szkole gdyński „Dalmor”.
Na tej bazie, w roku 2000, zarejestrowano ośrodek szkolenia morskiego jako SZKOŁĘ MORSKĄ w Gdyni, z siedzibą przy ul. Hryniewickiego 10.
Trzyletnia, pomaturalna Szkoła Morska w Gdyni stała się znakomitą  alternatywą dla tych wszystkich, których nie nęci tytuł magistra, a pracę na morzu traktują jako treść swego życia i cenią przede wszystkim profesjonalizm zawodowy i ukierunkowanie swej wiedzy na przedmioty niezbędne dla bezpiecznego prowadzenia statku, czy właściwego zarządzania nowoczesną maszynownią.
Inauguracja I-go roku na Wydziale Nawigacyjnym miała miejsce jesienią 1998 roku  (RN. 1998/1999). Naukę na Wydziale Mechanicznym inaugurowano w 2002 (RN. 2002/2003), co było możliwe dzięki zakupowi nowoczesnego Symulatora Siłowni Okrętowych.
Aktualnie Szkoła jest wyposażona w dobry sprzęt edukacyjny, łącznie z salą komputerową i salami wykładowymi wyposażonymi w komputery i urządzenia do audio-wizualizacji, co umożliwia znakomitej kadrze przekazywanie wiedzy w nowoczesny i bardzo efektywny sposób.
Poza wieloletnim kształceniem przyszłych nawigatorów i mechaników, Szkoła zajmuje się oczywiście dokształcaniem istniejącej kadry oficerskiej poprzez organizację stosownych kursów na poziomie podstawowym, operacyjnym jak i zarządzania.
Olbrzymie zapotrzebowanie na nowocześnie i dobrze wykształconych marynarzy, nawigatorów, mechaników i kapitanów, niewątpliwie sprzyja rozwojowi szkolnictwa morskiego na tym poziomie i przedsięwzięcie założycieli „M&N” okazało się trafionym i ma olbrzymie szanse rozwoju w ślad za rozwijającym się, unowocześnianym wciąż, transportem morskim.   http://www.posejdon.net.pl/index.php?option=com_zoom&Itemid=124&catid=213

Zmieniony ( 29.06.2009. )
 
SZCZECIN, CZYLI MIASTO BLIŻEJ MORZA
Oceny: / 2
Aktualności - Reportaże
Wpisał: Jacek SIEŃSKI   
20.06.2009.

SZCZECIN, CZYLI MIASTO BLIŻEJ MORZA
Dni Morza – Sail Szczecin 2009 i V Zlot Oldtimerów - Zloty są imprezami, które promują miasto.


ImagePonad 20 oldtimerów, klasycznych drewnianych niedużych żaglowców i jachtów polskich, niemieckich, holenderskich oraz bliźniacze fregaty szkolne „Dar Młodzieży" i „Mir" z Rosji cumowały od piątku do niedzieli przy nabrzeżach portu szczecińskiego podczas Dni Morza -Sail Szczecin 2009 i IV Zlotu Oldtimerów. Na festynie morskim, zorganizowanym z wielkim rozmachem przez Urząd Miasta w Szczecinie, Trójmiasto reprezentowały sławny kuter gaflowy „Antica" i kecz gaflowy „Bryza H" z Gdańska oraz har¬cerskie żaglowce „Zawisza Czarny" i „Zjawa IV" z Gdyni.
Na turystów czekały liczne atrakcje, m. in. jarmark morski, zwiedzanie dużego okrętu transportowo-minowego ORP „Toruń", koncerty szantowe i gwiazd rocka, wielkie widowisko plenerowe światło-dźwięk, bitwa morska, z udziałem „Daru Młodzieży", „Miru” i trzech replik galeonów oraz 120 aktorów i członków grupy rekonstrukcji historycznych odpalających 20 armat z nabrzeża przy Wałach Chrobrego, pokaz ogni sztucznych i parada żaglowców na Odrze, kończąca imprezę.
Oprócz żaglowców „Antica" i „Bryza H", historyczny akcent gdańskim na zlocie stanowił zabytkowy lodołamacz rzeczny „Kuna", najstarszy taki statek na świecie. Lodołamacz zbudowała w roku 1884 stocznia Danziger  Schiffswerft  & Kesselschmiede Feliks Devrient & Co. w Gdańsku. Przed zagładą uratowało go Stowarzyszenie Wodniaków Gorzowskich „Kuna", które przejęło wrak statku w 2000 roku. Po rewitalizacji lodołamacz powró¬cił na szlaki wodne, ale już jako pływające muzeum.
Pomysłodawcą organizowania w Polsce zlotów starych żaglowców jest kpt. Jerzy Wąsowicz, sławny żeglarz gdański, właściciel i kapitan żaglowca „Antica". To w Gdańsku, w latach 2001 i 2002, odbyły się pierwsze takie imprezy, a trzecia - w roku 2007. W Szczecinie podchwycono pomysł. Motorem napędowym imprezy organizowanej cyklicznie od   czterech   lat, jest gdańszczanka Mira Urbaniak, znana dziennikarka i żeglarka, dziś zatrudniona w Biurze ds. Morskich Urzędu Miasta w Szczecinie. Jej upór i dar przekonywania przyniosły efekt. Szczecińskie zloty stały się imprezą znaczącą nad Bałtykiem.Image
- Wielokrotnie uczestniczyłem w zlotach oldtimerów, które się odbywają w portach zachodnioeuropejskich - mów Wąsowicz. - Gromadzą on jak w Breście, nawet po kilka tysięcy żaglowców. W Niemczech, Danii, Holandii czy w Wielkiej Brytanii flotylle oldtimerów liczą po kilkaset statków i łodzi. Aby przyciągnąć je na zlot potrzebny jest przynajmniej rok, bo armatorzy oldtimerów  zwykle przewożących pasażerów lub szkolących młodzież, planują rejsy przynajmniej z jednorocznym wyprzedzeniem.
Choć  port  szczeciński nad Odrą jest znacznie oddalony od morza, to w jego historycznym centrum mogą cumować największe żaglowce szkolne. Do starego portu gdańskiego mogą wpływać tyłko nieduże żaglowce, bo Motław jest  płytka, a nabrzeża są w większości zrujnowane. Natomiast w Marinie Gdańsk jest tylko kilka stanowisk dla oldtimerów.
Mira Urbaniak nieukrywa, że przygotowania do każdego zlotu żaglowców i oldtimerów trwają trzy do czterech lat. W kilkumilionowym budżecie imprezy są pieniądze dla armatorów. W przypadku dużych żaglowców szkolnych są to kwoty w wysokości 30-40 tyś. euro, a mniejszych - ok. 1500 euro. To standard na świecie. Bezpłatne są też cumowanie przy nabrzeżu, po¬bór wody i zasilanie energią elektryczną, udział załóg w biesiadach żeglarskich. Żeglarze dostają  prezenty  promujące imprezę i każdego ranka - świeże pieczywo. W zamian żaglowce są udostępniane do zwiedzania, odbywają się na nich rejsy z młodzieżą i turystami oraz udostępniane są pokłady młodym ludziom na warsztaty marynistyczne, bo imprezy mają służyć edukacji morskiej.
- Zloty są imprezami, które promują miasto i cały czas się rozwijają. Dzięki nim Szczecin znowu stał się miastem leżącym blisko morza - dodaje Urbaniak.   http://www.posejdon.net.pl/index.php?option=com_zoom&Itemid=124&catid=215

Jacek SIEŃSKI (DB Polska) 

Zmieniony ( 29.06.2009. )
Więcej…
 
KROK KU PRZYGODZIE
Oceny: / 2
Aktualności - Reportaże
Wpisał: Robert STEEN   
11.06.2009.

KROK KU PRZYGODZIE

Image Mam nadzieję, że większość Polaków zdaje sobie sprawę, że jesteśmy krajem morskim – 520 km wybrzeża zobowiązuje. Ale czasem, kiedy słucham wypowiedzi niektórych decydentów wydaje mi się, że w Warszawie nie wszyscy wiedzą, w której stronie jest Bałtyk i jakie korzyści można mieć z morza.. Morskie kraje i porty w nich, bogacą się szybciej niż te, które od morza daleko. Bardzo stara prawda mówi, że "LĄD ŻYWI ALE MORZE BOGACI”. Nie umiemy jakoś wykorzystać tej naszej morskości, a problem ten zaczyna się już w młodym pokoleniu. Wychowanie morskie Polaków zaczyna się w szkole i odpowiedzialność spada tu na szkoły, szczególnie te na Wybrzeżu. Właśnie w szkołach propaganda morskości Polski winna być szczególnie hołubiona – szkoły już na poziomie gimnazjalnym i licealnym powinny ukierunkowywać, szczególnie na Wybrzeżu, młodzież ku zawodom związanych z gospodarką morską.. Polskie szkolnictwo morskie stoi na bardzo wysokim poziomie, należy niewątpliwie do najlepszych w świecie, ale ostatnie lata wskazują silny spadek zainteresowania zawodami morskimi wśród młodzieży. Na nowoczesnych, dobrze wykształconych marynarzy, oficerów, kapitanów jest olbrzymie zapotrzebowanie. Choć polskie floty istnieją w szczątkowej formie w stosunku do dawnych lat, flota światowa czuje się dobrze i przy otwartym rynku pracy każdy z dyplomem morskiej uczelni znajdzie armatora, który go z radością zatrudni. Pokażmy młodzieży morze, jego uroki i wyzwania dla najlepszych.
    Morskie wychowanie młodzieży zaczyna się pod żaglami, a więc pokażmy im, co to jest małe i wielkie żeglowanie. Na naszym Wybrzeżu jest wielu kapitanów, ludzi morza, którzy propagandę żeglowania i przekazywanie piękna morza młodzieży, wpisali w swoje podstawowe cela działania i chętnie wspierają każdą inicjatywę, która może poprawić polską świadomość morskości kraju.
ImageZ inicjatywy TVO – Rozstaje w osobie Władysława CEBULI, przy wsparciu kapitana żeglugi wielkiej Tomasza SOBIESZCZAŃSKIEGO i kapitana Waldemara HEJSLERA – właściciela pięknego kecza gaflowego BRYZA H, żaglowca będącego, decyzją prezydenta miasta Gdańska Pawła ADAMOWICZA, flagowym jachtem Gdańska, zorganizowano rejs dla uczniów gdańskich gimnazjów Nr. 16 i 18. Uczniowie (15) pod opieką pani Hanny NOWAKOWSKIEJ i pana Marcina STUSIK przybyli na pokład BRYZY H cumującej w gdańskiej Marinie o 7:30 rano 2 czerwca. Deszcz i ciężkie chmury nie nastrajały optymistycznie, ale Kapitan LOBO zapewniał, że „zamówił dobrą pogodę” i będzie lepiej – było.  Instrukcje bezpieczeństwa, zapoznanie się z jachtem i wyjście w morze.  Wielką atrakcją było nieprzewidziane oczekiwanie na przejście wieży wiertniczej firmy PETROBALTIC – zobaczyć taką wieżę bezpośrednio, z bliska, to wielka frajda dla każdego.
Oddanie honorów przy mijaniu Westerplatte – syrena i salut banderą – to lekcja tradycji i obyczajów morskich. Kurs na północ.  Zapoznanie się z olinowaniem – takielunkiem stałym i ruchomym.  Trudne nazwy i zbyt dużo, ale to alfabet żeglowania. Wiatr z północy, a więc żeglując do Jastarni, mając niewiele czasu, nie można postawić żagli. Zza chmur wychodzi upragnione słońce. Oglądanie wybrzeża Zatoki Gdańskiej przez lornetki, które przechodzą z rąk do rąk. Sporo aparatów fotograficznych na burcie a więc i fotek pamiątkowych będzie nie mało. Kapitan LOBO opowiada o żeglowaniu i ciekawostki z pracy na morzu.  Hel na horyzoncie. Na dziobie zbiera się gromadka wypatrujących wybrzeża. Popołudniu BRYZA H cumuje przy nabrzeżu pasażerskim w Jastarni.  Wolny czas i wizyta na lądzie – zbyt krótko, ale zawsze to parę kroków po ziemi.  Od szkutnika, który jest jednocześnie kustoszem niewielkiego muzeum, chłopcy przynoszą nowy gafel bezana, zamówiony wcześniej przez właściciela.
Opuszczamy Jastarnię. Teraz, żeglując z wiatrem możemy postawić kilka żagli. Chłopcy i dziewczęta chętnie, zapięci w pasy, uczestniczą w manewrach żaglami. Sprawują się znakomicie. Niemal wszyscy uczniowie, kolejno, pod nadzorem bosmana Marka, wchodzą na wanty – to wielkie dla nich emocjonalne przeżycie – robią to po raz pierwszy w życiu.  Są też tacy, co szybko opanowują sztukę sterowania – widoczna satysfakcja z tej czynności. Ciekawość uczniów wzbudza nowoczesne wyposażenie elektroniczne w nawigacyjnej jachtu. Przed główkami Gdańska, niemal samodzielnie, dziewczęta i chłopcy sprzątają żagle i je klarują.  Znów przywitanie Westerplatte syreną i ukłonem bandery. BRYZA H zgrabnie cumuje na swym honorowym miejscu w Gdańskiej Marinie naprzeciw Żurawia. Koniec przygody. Słońce już nisko. Długie cienie masztów na portowym pomoście są znakiem pożegnania. Jeszcze pamiątkowe zdjęcia, podziękowania i rozstanie. Ciekawe ilu z tej młodej gromadki kiedyś złoży papiery do morskiej uczelni, stanie na pokładzie dużego jachtu czy statku – może więcej z nich o tym pomyśli teraz, po rejsie.

Obejrzyj FOTONOTATNIK uczestników rejsu "KROK KU PRZYGODZIE">>>

Zmieniony ( 29.06.2009. )
 
ŻEGLARZ 189 - Maj
Oceny: / 1
Aktualności - Promocje
Wpisał: Krzysztof SIERANT   
08.06.2009.

Image

Aby poczytać ŻEGLARZA kliknij BANER>>>

Zmieniony ( 08.06.2009. )
 
OTWARCIE SEZONU ŻEGLARSKIEGO
Oceny: / 1
Aktualności - Reportaże
Wpisał: Jacek SIEŃSKI   
25.05.2009.

ŻAGLOWCE I JACHTY W STARYM PORCIE
Image

Tłumnie zgromadzeni na Długim Pobrzeżu i Targu Rybnym mieszkańcy Trójmiasta oraz turyści podziwiali w sobotę paradę flotylli żaglowców i jachtów na Motławie, które poprzedzał statek pożarniczy „Strażak -2", z pióropuszami wody nad pokładem.
Widowisko żeglarskie na wodach starego portu gdańskiego było jedną z licznych atrakcji Gdańskiego Otwarcia Sezonu Żeglarskiego 2009 i Festynu Morskiego, jakie przygotował Miejski Ośrodek Sportu Rekreacji w Gdańsku, we współpracy z Gdańską Federacją Żeglarską oraz jachtklubami.
Wiesław Bielawski, wiceprezydent Gdańska, zwrócił uwagę na to, że Targ Rybny - miejsce, w którym od sześciu lat odbywa się uroczyste otwarcie sezonu żeglarskiego - zmienia się z dnia na dzień. Nad Motławą powstają m.in. nowe, piękne obiekty hotelowe. Ostatnio Gdańsk, jako miasto przyjazne żeglarzom, pozyskało klasyczny żaglowiec „Generał Zaruski". Obecnie realizowany jest program jego odbudowy. Będzie on służył szkoleniu żeglarskiemu młodych ludzi.
Bielawski wręczył Medal Prezydenta Miasta Gdańska kpt. Jerzemu Kulińskiemu, znanemu gdańskiemu żeglarzowi, niestrudzenie propagującemu żeglarstwo morskie i autorowi licznych przewodników żeglarskich po portach bałtyckich.
- W tym sezonie odbędzie się w Gdańsku po raz trzynasty, na początku lipca, międzynarodowy zlot żaglowców i jachtów Baltic Sail - informuje Leszek Paszkowski, dyrektor MOSiR.
- Do tradycyjnych gdańskich imprez, które ujęto w tegorocznym kalendarzu, należą też regaty o Puchar Prezydenta Miasta Gdańska czy o Puchar Mariny Gdańsk oraz liczne regaty żeglarskie i motorowodne, organizowane przez gdańskie kluby i ośrodki żeglarskie. Podczas otwarcia na naszym stoisku zaprezentowaliśmy program „Gdańsk ratuje  żaglowiec  »Generał Zaruski«" oraz ciekawą historię tego drewnianego przedwojennego dwumasztowca. Obecnie kadłub żaglowca znajduje się w gościnnej Gdańskiej Stoczni Remontowej. Został dokładnie oczyszczony od wewnątrz. Aktualnie trwa opracowywanie doku¬mentami technicznej dotyczącej odbudowy żaglowca. MOSiR przygotowuje już przetarg na wykonawcę prac szkutniczych.
Podczas Festynu Morskiego na Targu Rybnym można było również obejrzeć regaty łodzi żaglowych Optymist, którymi ścigali się najmłodsi żeglarze, czy też obserwować pokazy ratownictwa wodnego.
Gdańscy żeglarze planują już wyprawy morskie. Dwa klasyczne gdańskie żaglowce -„Antica" oraz „Bryza H" rozpoczną tegoroczny sezon od rejsu do Szczecina, w którym 13 czerwca rozpocznie się IV Zlot Oldtimerów.

Jacek SIEŃSKI  (Polska DB)

Zmieniony ( 25.05.2009. )
 
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»

Pozycje: 1 - 10 z 210
 

STRONA GŁÓWNA
LITERATURA
AKTUALNOŚCI
Galerie LOBOSA
Ciekawe strony www
KALENDARZ WYDARZEŃ
ARCHIWUM POSEJDONA
NAPISZ DO MNIE

Księga wpisów pamiątkowych
Szukaj na stronach Klubu
Kontakt
FOTO-LOBO
Licznik   page counter
Portal Morski

ŻAGLE

IRASIAD

ZEJMAN

Sail-ho

DAR POMORZA

Moje Morze

WIADOMOŚCI RYBACKIE

Homeovox

Morski

Morze...Morze...

Wortal Morski

WYSPA SKARBÓW

Nasze Morze

Oficyna Morska

Full Ahead

Szkoła Morska




| Start | Linki | Kontakt |


Copyright (C) 2005 - 2009 Klub Morski Kapitana LOBO